Pricelists.org Pricelists.org Log in Sign up

Sardynka, Kornel Maliszewski

☆☆☆☆☆ (0 reviews)
Show price history
Sardynka, Kornel Maliszewski
Lowest price (incl. delivery)
54,68 PLN
Offers15
Last updated1 day ago
See best offer
Seller Product price Delivery Total Availability Updated
AL Allegro.pl 29,68 PLN 25,00 PLN 54,68 PLN Available 1 day ago View offer
AL Allegro.pl 30,24 PLN 19,00 PLN 49,24 PLN Available 1 day ago View offer
AL Allegro.pl 30,44 PLN 25,00 PLN 55,44 PLN Available 1 day ago View offer
AL Allegro.pl 30,47 PLN free 30,47 PLN Available 1 day ago View offer
AL Allegro.pl 30,47 PLN 29,00 PLN 59,47 PLN Available 1 day ago View offer
AL Allegro.pl 30,56 PLN 19,00 PLN 49,56 PLN Available 1 day ago View offer
AL Allegro.pl 30,66 PLN free 30,66 PLN Available 1 day ago View offer
AL Allegro.pl 31,92 PLN 15,00 PLN 46,92 PLN Available 1 day ago View offer
AL Allegro.pl 32,10 PLN 15,00 PLN 47,10 PLN Available 1 day ago View offer
AL Allegro.pl 32,63 PLN free 32,63 PLN Available 1 day ago View offer
AL Allegro.pl 34,00 PLN free 34,00 PLN Available 1 day ago View offer
AL Allegro.pl 34,37 PLN 19,00 PLN 53,37 PLN Available 1 day ago View offer
AL Allegro 37,16 PLN 15,00 PLN 52,16 PLN Available 6 months ago View offer
AL Allegro.pl 38,10 PLN free 38,10 PLN Available 1 day ago View offer
AL Allegro.pl 40,73 PLN free 40,73 PLN Available 1 day ago View offer

Prices and availability may change. Last Updated: 15.08.2026 13:07.

EAN 09788363906306
Mamiko
0,0
☆☆☆☆☆
0 reviews
5★ 0%
4★ 0%
3★ 0%
2★ 0%
1★ 0%

Product reviews

Rating
No reviews yet — be the first!
SARDYNKA

KORNEL MALISZEWSKI

  • Wydawca: MAMIKO
  • Rok wydania: 2015
  • Oprawa: OPRAWA BROSZUROWA
  • Format: 145 x 210 mm
  • EAN: 9788363906306

Jechaliśmy rankiem do Wałbrzycha przez oblepiony śniegiem postindustrial. W fabrycznych budowlach przez wybite okna wystawiały głowy młode brzozy. Wszystko, co cenne, było doszczętnie opędzlowane przez pokolenia nieustraszonych ludzi z niewielkimi wózeczkami napędzanymi kołami od rowerów. Pomiędzy resztą wykwitły zachodnie stacje benzynowe, karłowate piekarnie i domy starców, małe warsztaty samochodowe reklamowane pociętymi kawałkami blachy, która ma przypominać auta w ruchu zawieszone w próżni. W plecaku obijały się o siebie buteleczki z czarnym płynem, wyłuszczałem bratu szczegóły wypadu: mamy stówę od matki, więc na pierwszy nocleg jest. Meldujemy się, idziemy na deptak, szukamy drużyn starszych babek. Uśmiechamy się, przymilamy się, proponujemy produkt, opychamy produkt. Za ile?, brat spytał. Hm, trzeba zacząć od ceny zaporowej. Albo inaczej, podchodzisz lub podchodzimy, mówimy: powróżyć pani za dwie stówki? Babka oczywiście odpowie: zmykaj, hultaju, oszukańcu. My do niej: co pani, co pani, to nie koniec naszych możliwości, oferujemy pani, tutaj następuje wielki szok wraz z wyjęciem ampuły, eliksir młodości. Babka, jak to babka, skontruje, czy ja wyglądam tak staro? Pani, staro? Jeśli ktoś tak pani powiedział, my się nim zajmiemy, proszę pokazać, który to kalecznik? Kobiecina się zaśmieje, co będzie oznaczać, że zbliżamy się do transakcji. Nie zapominaj o kontakcie wzrokowym i cielesnym, tu komplement, tu oczko, tu dotknięcie ramienia. Targujemy się i spuszczamy do pięciu dych, mniej nie ma mowy, trzeba szanować produkt, zaśmiałem się i zacząłem bazgrać w skroplonej parze na szybie. Odmalowałem babki jako kropki i nas, większe kropki. Atak, atak, atak, sprzedaż, zniszczyłem bohomazami całe szklane płótno. Brat wyjął małe winko, pociągnęliśmy po łyku. Wigilia za dwa dni, tam może nie być babek. I drugie, czemu nie sprzedajemy w tych szklankach na przykład soku porzeczkowego, też jest ciemny. Primo, jak się dostaje przydział z NFZ na sanatorium, to się przyjmuje, niezależnie od daty. Primo dwa, sok by nie zadziałał, a tutaj łykasz i coś ci wibruje w głowie, możesz to nazwać nawet młodością, sam poczułeś, nasz towar nie jest trefny. Kamil ruszył szyją, patrząc na swojego brata jak na mądrego człowieka, co mnie ucieszyło.

[Kod oferty,265600,9788363906306,2023-10-24 07:06:17]

Similar products