Sojusz Nieczystych Sumień Stanisław Murzański
| Seller | Product price | Delivery | Total | Availability | Updated | |
|---|---|---|---|---|---|---|
| AL Allegro | 118,03 PLN | 19,00 PLN | 137,03 PLN | Available | 6 months ago | View offer |
Prices and availability may change. Last Updated: 22.07.2026 14:09.
Product reviews
SOJUSZ NIECZYSTYCH SUMIEŃ
Stanisław Murzański
- Oprawa: twarda
- Ilość stron: 531
- ISBN: 9788360940297
- Rok wydania: 2010
- Wydawnictwo: ARCANA
- Stan: nowa, możliwe lekkie ślady magazynowania
Stanisław Murzański (1923) - od 1942 r. w konspiracji ZWZ-AK, rok 1944 w partyzantce, po wojnie w Zrzeszeniu WiN. Skazany przez Wojskowy Sąd Rejonowy w Krakowie, w więzieniu przebywał siedem lat (1948-1955). Artysta malarz (dyplom na Wydziale Malarstwa ASP w Warszawie), prozaik, publicysta.
Opublikował m.in.: Między kompromisem a zdradą. Intelektualiści wobec przemocy 1945-1956, Wśród łopotu sztandarów rewolucji. Rzecz o "katolewicy" 1945-1989, Zwycięzcy.
Długo można by wyliczać mordowanych bohaterów z lat wojny, takich jak rotmistrz Pilecki czy generał Fieldorf, stracony został ksiądz Władysław Gurgacz, szerokim echem odbił się proces Kurii Krakowskiej, wzmocniony przez rezolucję, w której członkowie Związku Literatów Polskich w Krakowie wyrażali "bezwzględne potępienie zdrajców ojczyzny, którzy wykorzystując duchowne stanowisko i wpływ na młodzież działali wrogo wobec narodu i państwa polskiego, uprawiali za amerykańskie pieniądze szpiegostwo i dywersję." (...)
Musiało upłynąć jeszcze wiele lat, żeby literaci, intelektualiści, zaczęli podpisywać apele i listy do władz, karcąc je, jak np. w marcu 1968 roku, upominając się o coś lub przeciwko czemuś protestując. Jednak nie było rzeczą przypadku, że kiedy w tym samym roku 1968 Ludowe Wojsko Polskie - dowodzone co prawda z Moskwy, lecz występujące pod polskimi barwami narodowymi - wkraczało do Czechosłowacji, nie intelektualiści, nie literaci tak surowi dla duchownych z Kurii Krakowskiej, nie pragmatycznie usposobieni katoliccy posłowie Koła "Znak" zaprotestowali przeciw temu gwałtowi, mając do tego trybunę sejmową, lecz sztubacy, rozlepiając po Krakowie ulotki, a były żołnierz AK, Ryszard Siwiec, wyruszył z Rzeszowa do Warszawy, by na znak protestu, na oczach wielotysięcznego tłumu i najwyższych dostojników PRL, celebrujących na Stadionie Dziesięciolecia "dożynki", zapłonąć żywą pochodnią.