CD Robert Piotrowicz Lasting Clinamen
| Seller | Product price | Delivery | Total | Availability | Updated | |
|---|---|---|---|---|---|---|
| AL Allegro | 43,90 PLN | 19,00 PLN | 62,90 PLN | Available | 6 months ago | View offer |
Prices and availability may change. Last Updated: 22.07.2026 14:10.
Product reviews
Robert Piotrowicz - LASTING CLINAMEN
wytwórnia: Musica Genera, 2008
nośnik: CD, format: CD, ilość nośników: 1
kartonowa obwoluta
nr kat.: G003
czas: 43:33
Kupujesz od oficjalnego dystrybutora i wspierasz tym samym wydawcę i artystę!
ambient, awangarda, industrial
composed and performed by robert piotrowicz
recorded on 25.12.2005 and 16.01.2006
mixed on different periods of 2007
mastered by Robert Piotrowicz
all sounds from analog modular synthesizer (Doepfer A100)
thanks: Wojciech Mszyca, Macio Moretti, Anna Zaradny
1. clinamen 1a
2. clinamen 2a
3. clinamen 1b
4. clinamen 2b
Info wydawcy:
"Lasting Clinamen" to kolejny krok naprzód na artystycznej ścieżce jednego z najśmielszych polskich muzyków eksperymentalnych. W czterech utworach zawartych na tym krążku Robert Piotrowicz wyznacza nowy poziom w swojej eksploracji modularnego syntezatora analogowego. Podczas gdy poprzednie wydawnictwa były w większym stopniu badaniem brzmieniowych ekstremów instrumentu, nakreślaniem granic jego możliwości, nowy album to zdecydowana wypowiedź dojrzałego artysty, który dokładnie wie co chce osiągnąć. Robert w pełni opanował swój warsztat i skupia się całkowicie na samej naturze starannie skonstruowanych i wyselekcjonowanych dźwięków.
Treścią tej płyty jest surowa potęga dźwięku, jego obecność i zmiana w czasie, głębokość i wewnętrzna struktura, puls i natężenie. Mistrzowskie budowanie napięcia zawsze było mocną stroną muzyki Piotrowicza. Tym razem osiąga je równoważąc statyczne i dynamiczne składowe dźwięku. Potężne drony pierwszego i trzeciego utworu, twarde jak skała, ujawniają bogatą i złożoną strukturę wciąż wibrujących, nakładających się na siebie i oscylujących sonicznych detali. Rosnąc w siłę, wciąż się rozwijają by w końcu zniknąć. Repetycyjny, lecz nie statyczny, puls drugiego utworu wibruje nieziemskim basem, hipnotyzującym i niepokojącym. Ostatni utwór z kosmicznych ech unoszących się nad oceanem niskich częstotliwości rozwija się w kolejne potężne objawienie wiecznego dronu, by ostatecznie rozpłynąć się w ciszy.
Ta płyta stawia słuchacza twarzą w twarz z dźwiękiem w najczystszej formie, potężnym i surowym. Przytłaczającym, czasem bolesnym, zawsze pięknym.